RSS Feed
  1. Dziwne zachowania

    Wrzesień 14, 2011 by admin

    dziewczyna na ulicyOd razu zastrzegam, że nie jest to opowiadanie feministki. Ja po prostu domagam się spokoju na ulicy. Nie każdą bowiem laskę cieszy trąbienie i gwizdanie. Wystarczy wyjść na spacer by być świadkiem dość specyficznych zachowań tego momentami dziwnego gatunku męskiego. Nagle jakiś kierowca widząc spacerujące dziewczyny ma ochotę przyprawić je o zawał serca, trąbiąc na nie na całego. Chłopcy stający dalej mylą dziewczyny z psem i po prostu gwiżdżą na nie. A inni patrzą tak, jakby widzieli przed sobą tort czekoladowy. Dorzucają jeszcze jakieś niegodne powtórzenia teksty i wybuchają śmiechem. Winę po pierwsze moglibyśmy zwalić na media, które stawiają na piękne dziewczyny, piękne blondynki, zaokrąglone tu i ówdzie. Po drugie na ojców, którzy dają zły przykład. Po trzecie na matki, które nie uczą od małego dziecka szacunku do kobiet. Po czwarte, po prostu na męską naturę. Po piąte… Otóż właśnie jest jeszcze jedna przyczyna. Tkwi ona w samych dziewczynach, w samych kobietach. W końcu trzeba być uległą, cichutką, oddaną. A gdzie głosy sprzeciwu? A gdzie kobiety na miarę pierwszych feministek usilnie walczących o szacunek i równouprawnienie? A gdzie są ci mężczyźni na miarę prawdziwych dżentelmenów. A może by tak zastosować terapię wstrząsową. Może by tak zamienić się rolami. Może kobiety sięgnęłyby po niedozwolone chwyty, a mężczyźni pokornie je znosili. Może niech kobiety z góry założą o głupocie rozmówców płci przeciwnej. Może wtedy prawdziwi mężczyźni coś zrozumieją? Może staną w obronie dziewczyn i nauczą swoich kolegów odpowiednich, kulturalnych zachowań. Na pewno wyjść z tej sytuacji jest wiele. Myślę, że najważniejszym jednak to uzmysłowić sobie i nie czyń drugiemu co tobie nie miłe. Miejmy nadzieję, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, że robią źle.


  2. Dziewczyny – należy się

    Lipiec 28, 2011 by admin

    nastolatkiNie bójmy się być egoistami. Należy nam się. Ja już od dawna tak żyję i dobrze mi z tym. Ale nie od zawsze tak było. Przez całe życie byłam upominana, w jaki sposób mama się zachowywać, co mam robić, co mi wypada, a czego nie wypada dziewczynom. Nie oszukujmy się. W naszej kulturze dziewczyny są wychowywane tak, aby służyć wszystkim dookoła , a ich potrzeby są na drugim planie. Ja nigdy się na to nie zgadzałam. Mój mąż, biorąc mnie za żonę, wiedział, że ja potrzebuję chwili spokoju tylko dla siebie, że moje zdanie jest ważne tak jak jego, a utrzymanie porządku w domu to obowiązek wszystkich osób w nich mieszkających. Dzięki z góry ustalonym regułom, mój mąż sprzątał, zaczął gotować i okazało się, że on to robi nawet lepiej ode mnie. Nie miałam żadnych wyrzutów sumienia, że na przykład nie uprasowałam mu koszuli lub nie ugotowałam mu obiadu, bo chciałam właśnie poczytać bardzo ciekawa książkę. Nie mam żadnych wyrzutów sumienia, że jestem zmęczona po całym dniu męczącej pracy i nie mam na nic siły. Mam prawo do odpoczynku tak samo jak mąż czy każdy inny człowiek. Nie mam wyrzutów sumienia gdy źle się czuje, boli mnie głowa czy jestem bardziej chora, a mój mąż musi wtedy przygotować śniadanie czy kolację. Nie mam wyrzutów sumienia, gdy czasami to on musi zrobić pranie. Obowiązkami dzielimy się we dwoje. Każde z nas robi po prostu to co jest właśnie do zrobienia jeśli ma czas i nie ogląda się za siebie. Jeśli chcemy odpocząć to zwyczajnie wyjeżdżamy razem, ale jeśli któreś nie może, to nie mamy wyrzutów sumienia, że druga osoba musi zostać w domu. Dziewczyny nie dajcie się! Zasługujecie na chwilę wytchnienia, przyjemności i spokoju. Ustalcie takie zasady, abyście miały czas zrobić coś dla siebie i tylko dla siebie, bez wyrzutów sumienia. Bo w przeciwnym razie się po prostu wykończycie.


  3. Dziewczyny – Dzień Kobiet

    Lipiec 28, 2011 by admin

    tulipany dla dziewczynZbliżał się Dzień Kobiet. I jak zwykle na ten dzień trzeba było kupić dużo prezentów. U nas w szkole z Dniem Kobiet była związana pewna tradycja. Otóż chłopaki kupowali dziewczynom z klasy prezenty. U mnie w klasie było dziesięć dziewczyn i tyle samo chłopaków. wspólnie musieliśmy wymyślić jakiś prezent. Wybranie odpowiedniego sprawiało nam spore kłopoty. Zawsze kupowało się jakieś banalne prezenty, jak śmieszne kubki, czy też jakieś maskotki. A my chcieliśmy zrobić coś oryginalnego. Złożyliśmy się po dwadzieścia złotych więc mieliśmy trochę funduszy. Brakowało jedynie dobrego pomysłu. W końcu ktoś odrzucił hasło, że nie musimy kupować prezentów. Możemy zrobić coś zupełnie innego. Wtedy po prostu wysypał się worek pomysłów. Chcieliśmy dziewczynom z naszej klasy urządzić dzień zabaw. Była zima więc na pewną godzinę zamówiliśmy lodowisko. Jednak to było za mało. Wymyśleliśmy także wyjście na kręgle, połączone z obdarowywaniem tulipanami. Tulipany musieliśmy kupić, bo to jakby był już symbol Dnia Kobiet. Gdy przyszliśmy do szkoły w Dzień Kobiet, dziewczyny trochę się zdziwiły, że tak jak co roku nie dajemy im żadnych prezentów. Pewnie pomyślały, że zapomnieliśmy o ich święcie, bo w ogóle się do nas nie odzywały. Lecz bardziej zdziwiło ich to, że zamiast iść na lekcje, wspólnie udaliśmy się w stronę miasta. Tam powiedzieliśmy o tym dziewczynom i pobiegliśmy na lodowisko na lodowisku było bardzo zabawnie. Spędziliśmy tam tylko godzinę, ale czas wydawał się dłużyć. Niektórzy dopiero uczyli się jeździć na łyżwach, a inni mieli już tę umiejętność, ale na pewno nikt się nie nudził. Następnie udaliśmy się do kręgielni. Przed gra oficjalnie złożyliśmy dziewczynom serdeczne życzenia i każdej z nich podarowaliśmy jednego tulipana. Na więcej nie starczyło nam pieniędzy. Potem znów wróciliśmy do zabawy. Podzieliliśmy się na dwie drużyny. Jednej byli chłopcy, a w drugiej dziewczyny. I nie wiem jak to się stało, ale przegraliśmy. Dziewczyny odniosły przekonywujące zwycięstwo. Ale zbytnio się z tego powodu nie smuciliśmy. W końcu to było ich święto. Tamten Dzień kobiet był wyjątkowy. Bawiliśmy się wspaniale. I myślę, że te zabawy były o wiele lepsze niż zwykłe prezenty.


  4. Zakupy – rozrywka

    Lipiec 28, 2011 by admin

    torby z zakupamiWielu z nas szuka jakiś rozrywek aby oderwać się od codzienności.. chodzimy do kina, na kawę ze znajomymi , do baru, na dyskoteki.. wszędzie tam gdzie są ludzie i gdzie można ciekawie spędzić czas. Zakupy także zaliczamy do takiego rodzaju spędzania czasu, który pozwoli na odprężenie i relaks..kupowanie nowych rzeczy to fajna sprawa mimo że nie każdy za nimi przepada a traktuje to jako obowiązek.. jednak mamy taką nadzieje że więcej jest tych pozytywnie nastawionych  do takich właśnie spraw. Zakupy stają się codziennym elementem naszego życia, kupując artykuły spożywcze niezbędne dal naszych posiłków następnie kosmetyki, ubrania, rzeczy niezbędne do domu, sprzęt AGD i RTV.. bo każdy powód jest dobry aby wyskoczyć na zakupy.. najlepiej umówić się z najlepsza znajomą  dzięki której czas spędzony w sklepie minie nam o wiele lepiej niż samemu , następnie po udanym zakupie należy się dobra kawa z ciastkiem dla osłody.. na pewno taki wypadzik dobrze zrobi nie jednej pani domu, która zajmuje się jedynie obowiązkami związanymi z utrzymaniu domu w idealnym stanie.. a sklepy dodatkowo kuszą nas swoimi nowymi i pięknymi wystawami.. super wystawy, eleganckie ubrania, wszystko w letnich ciepłych kolorach przykuwające uwagę a zarazem spełnia rolę kusiciela , który sprawia że kupujemy takie rzeczy.. i taka jest siła reklamy , bez niej pewnie nie kupili byśmy połowę nieprzemyślanych zakupów.. odpowiednio skonstruowana trafia do naszego umysłu i sprawia że nas przekonuje do kupna produktu, który właśnie został zareklamowany.. wtedy gdy nie mamy nic w planach idziemy tylko rozeznać się w nowościach oferowanych przez sklepy, wtedy stajemy sie jedynie obserwatorami.. zawsze to lepsze niż siedzenie w domu i nudzenie się..nie da się ukryć że zakupy to dziś oczywista rzecz i normalna , która się już nie zmieni….


  5. Zakupy w Paryżu

    Lipiec 28, 2011 by admin

    paryskie zakupyParyż to wielka moda i jeszcze większe ceny. Wystawy ekskluzywnych sklepów onieśmielają. Ekspedientki wyglądające jak top modeliki taksują wzrokiem, jakby chciały powiedzieć: „i tak cie na to nie stać moja droga”. Jak więc zrobić zakupy w Paryżu? Czy naprawdę choćby niewielki drobiazg musi pozostać w sferze marzeń? Podobno mówić o pieniądzach jest nieelegancko, ale niestety tak się składa, że elegancja jest kosztowna. Ale w Paryżu, nawet jeśli jest się turystą można zrobić luksusowe zakupy za połowę oficjalnej ceny. Trzeba tylko wiedzieć gdzie! Trzeba tylko wiedzieć do których drzwi zapukać. Poznać hierarchię wyprzedaży, omijać adresy znane, dotrzeć do tajnych. Niektórzy będąc w Paryżu omijają witryny ekskluzywnych sklepów, przekonani, że stanowią one część innego świata, niedostępną dla zwykłych śmiertelników. Nie zdają sobie sprawy, że za tą fasadą istnieje tzw. drugi obieg. Dla przykładu. Pasek (zwyczajny pasek) do spodni zapakowany w szeleszczące bibułki i pudełka z firmowym nadrukiem, związane wstążką z magicznym logo Gucci – kosztuje dużo. W drugim obiegu ten sam pasek odarty jest z tego eleganckiego opakowania, ale za to wielokrotnie tańszy. W Paryżu są też miejsca wyprzedaży, gdzie możemy wybrać się na zakupy. Są to sprzedaże prywatne, organizowane przez firmy, które wykupują od luksusowych marek resztki kolekcji z poprzednich sezonów i sprzedają je za 50 – 6o procent ceny. Spece od marketingu pomyśleli o ludziach robiących zakupy i stworzyli specjalne centra handlowe, w których promocje trwają przez cały rok. W tych centrach handlowych Kopciuszek może się zamienić w królewnę za sprawą naprawdę niewielkich pieniędzy. Na wyprzedażach można naprawdę zdobyć świetne markowe ciuchy, a stolica mody jaką jest Paryż nie jest już taka straszna. Jak się okazuje luksus też może stać się rozsądny.


  6. Zakupy dziewczyn

    Lipiec 28, 2011 by admin

    dziewczyna na zakupachZastanówmy się ile kilogramów każdego dnia nosi kobieta. I to nie tylko w torebce, ale również w przepełnionych siatkach. Gdybyśmy tak zaopatrzeni w wagi, ruszyli na ulice, wyniki na pewno byłyby bardzo zaskakujące. Okazało by się, że każda kobieta obciąża się co najmniej kilkoma kilogramami przez kila godzin dziennie. Kobiety od noszenia ciężarów (toreb z zakupami) mają już tak wyciągnięta ręce, że nie pochylając się mogą sobie zawiązywać sznurowadła. Ot cała babska natura. Ręce do kolan, mięśnie jak Rambi. Torby, siatki, torebki. I to nie zawsze z zakupami. Dźwiganie ciężkich zakupów może być szkodliwe dla zdrowia. Dla osób o słabej kondycji zakupy o ciężarze pięciokilogramowym to już zbyt wiele. Może to doprowadzić nawet do chorób zwyrodnieniowych kręgosłupa i stóp. Unikniemy tego dbając o własną sprawność fizyczną. Wystarczy długi spacer, by kręgosłup odpoczął. Wskazane są też ćwiczenia mięśni tułowia. Dzięki nim bóle, które odczuwamy dźwigając torby z zakupami powinny ustąpić. Musimy też pamiętać, by podczas noszenia zakupów obydwie ręce były jednakowo obciążone. Murzynki na przykład, które noszą ciężary na łowach, w ogóle nie cierpią na schorzenia kręgosłupa. A nasze panie cóż – skarzą się na bóle mięśni, kręgosłupa. Ale cóż z tego? Nie mają innego wyjścia. Artykuły spożywcze, pieczywo, owoce, warzywa, wędlina, czasem kilka butelek piwa, dla męża – ktoś to przecież musi przynieść do domu. A chodzenie po sklepach to przecież wielka przyjemność. Bywają dni, że kobieta jest objuczona jak wielbłąd. A może by tak poprosić panów o pomoc. Poczują się potrzebni, a nam będzie lżej. Ale to nie nasza natura – prawda. My się nie damy, my potrafimy, my nie przyznamy się do naszej słabości. I dalej robiąc słodką minę będziemy dźwigać siaty z zakupami. Po to, aby pozostali członkowie rodziny byli z nas zadowoleni.